Biografia Pierra Augustea Renoira cz 4- Okres czerwony.
Renoir biografia

renoir monet

Znajdż interesującą cię datę, miejsce lub obraz

 

 

Czerwień zachodzącego słońca

PO OKRESIE KLASYCYZUJĄCYM paletę Renoira zdominowały ostre czerwienie. Malarz wyjaśniał, że celowo wzmacniał te barwy - aż do odcieni ceglastych - z uwagi na ich blaknięcie z biegiem czasu. Dzięki temu zabiegowi jego obrazy miały zachować intensywność kolorystyki na dłużej. Ostatnie płótna - z powodu postępującej choroby malowane z coraz większym trudem - głównie martwe natury i akty, czasem pejzaże, zadziwiają niegasnącą wrażliwością na zmysłową urodę świata i piękno kobiecego ciała.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

renoir monet

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

renoir monet

W zamku mgieł

Od 1889 roku Renoir mieszkał na szczycie wzgórza Montmartre, w domu zwanym Chateau des Brouillards (Zamek Mgieł). Ambroise Vollard tak pisał o tym okresie: "Życie Renoira było uregulowane jak życie urzędnika. Szedł do pracowni równie punktualnie jak urzędnik do biura. Dodam, że kładł się wcześnie, po partyjce warcabów lub domina z panią Renoir; bał się, że gdyby położył się późno, następnego dnia źle by mu się pracowało. Przez całe życie malowanie było jedyną przyjemnością, jedynym wytchnieniem". W tym okresie twórczości w kolorystyce stosowanej przez Renoira przeważała czerwień. Spod jego ręki wychodziły przede wszystkim kobiece akty. Jednak beztroska wesołość i niezrównana gracja młodych dziewcząt ustąpiły miejsca powadze bardziej dojrzałych kobiet, których kształty przywodzą na myśl modelki Tycjana (między 1485 a 1490-1576) i Rubensa. Z tego czasu pochodzą m.in. Kąpiące się (Musee d'0rsay, Paryż), Praczki i portrety Misi Natanson czy Tilli Durieux.Artysta malował również martwe natury przedstawiające owoce i kwiaty, traktując te prace jak ćwiczenia stylistyczne. Róże, jak twierdził, służyły mu do studiowania niuansów barwnych, które pragnął uchwycić, malując akty. O swojej pracy Renoir mówił: "Ustalam temat tak, jak chcę, potem zaczynam malować jak dziecko. Chcę, żeby czerwień była dźwięczna i odbrzmiewała jak dzwon: jeśli mi się to nie udaje, sięgam po inne kolory, aż trafię. Oto cały mój spryt. Nie mam reguł ani metod; każdy może zobaczyć, czym się posługuję, czy patrzeć, jak maluję - stwierdzi, że nie mam tajemnic. Patrzę na akt, widzę miliardy drobnych odcieni. Muszę więc znaleźć tony, które sprawią, że ciało będzie żyło i wibrowało na moim płótnie. Dziś chce się wszystko wytłumaczyć. Ale gdyby można było wytłumaczyć obraz, nie byłoby sztuki". Uciekając od zgiełku stolicy, Renoir pracował w Prowansji w Essoyes (rodzinnej wsi żony), gdzie w 1895 roku kupił dom. W jednym z listów do Durand-Ruela artysta pisał: "Powróciłem, by go już nie opuścić, do dawnego malowania, łagodnego i lekkiego... (Fragonard w gorszym wydaniu)...Niech mi pan wierzy, iż nie porównuję się do osiemnastowiecznego mistrza, lecz muszę przecież wyjaśnić, w jakim kierunku pracuję. Ci ludzie, sprawiając wrażenie, że nie malują natury, wiedzieli [o niej] więcej od nas".

 

Sukces i sława

U schyłku XIX wieku popularność Renoira zaczęła rosnąć. W 1892 roku wielka retrospektywna wystawa jego prac zorganizowana przez Durand -Ruela potwierdziła sukces "(...) mistrza, który zachował całą prostoduszność wrażeń i żywość dwudziestolatka", jak pisał Arsene Alexandre w przedmowie do katalogu. Kilka wspaniałych wystaw odbyto się kolejno w Paryżu, Nowym Jorku i Londynie. Przyniosły one artyście prawdziwy triumf. Był uszczęśliwiony ekspozycją malarstwa podczas drugiego Salonu Jesiennego w Paryżu w 1904 roku, gdzie przyznano mu oddzielną salę. Wystawił tam swe obrazy obok płócien młodych twórców, takich jak Pierre Bonnard (1867-1947), Edouard Yuillard (1868-1940) czy Henri Matisse (1869-1954), którzy nie tylko byli znajomymi goszczącymi często w paryskiej pracowni Renoira, ale także jego artystycznymi spadkobiercami. O tym przedsięwzięciu do Durand-Ruela pisał: "Zgodziłem się, gdyż miałem zaufanie do organizatorów wystawy. Jestem zachwycony tym, czego dokonałem. Wszyscy są szczęśliwi. Ci, z którymi udało mi się spotkać, uważają, że była to najciekawsza wystawa, i co rzadkie, zorganizowana ze smakiem.To prawdziwy sukces".

Od chwili, gdy w 1912 roku za Przejażdżkę w Lasku Bulońskim zapłacono dziewięćdziesiąt pięć tysięcy franków, powodzenie Renoira stale rosło. Nabywcy ubiegali się o najskromniejsze szkice, stale napływały zamówienia na portrety. W 1911 roku Renoir został powołany na honorowego prezesa Salonu Jesiennego. W tym samym roku został także Oficerem, a następnie - w 1919 roku - Komandorem Legii Honorowej, najwyższego odznaczenia wręczanego w imieniu rządu francuskiego. W 1912 roku pojawiła się pierwsza monografia Renoira pióra niemieckiego historyka Juliusa Meier-Graefego. Renoir odniósł sukces. Podczas gdy w 1878 roku niektóre jego obrazy były sprzedawane po czterdzieści czy pięćdziesiąt franków, w 1928 roku jeden z nich zakupiono do zbiorów w Stanach Zjednoczonych za zdumiewającą wówczas sumę stu dwudziestu pięciu tysięcy dolarów. Podczas tych lat znaczonych stale rosnącą sławą, Renoir koncentrował swoją twórczość na ulubionych tematach, zawsze związanych z młodością. Wielką popularnością wśród zamawiających cieszyły się kolejne wersje Kąpiących się

 

 

 

 

renoir monet

 

 

 

 

 

 

 

 

 

renoir monet

 

 

 

 

 

 

 

renoir monet

 

 

 

 

 

 

 

renoir monet

Cierpienie

 

Sława i stabilizacja finansowa w ostattnich latach życia artysty mogłyby sprzyjać wytężonej pracy, jednak stan zdrowia Renoira nieustannie się pogarszał. Malarz całe życie był chorowity, w jego listach często napotkać można wzmianki o zapaleniu oskrzeli i płuc, które zatrzymywały go w łóżku przez długi czas. Nie poddawał się jednak zbyt łatwo słabości fizycznej. Gdy w 1880 roku artysta po raz pierwszy złamał prawą rękę, to - jak wynika z relacji Camillea Pissarra (1830-1903) - "malował zachwycające obrazy lewą ręką". Od 1894 roku cierpiał na postępujący paraliż. Nowe złamanie, spowodowane upadkiem z roweru w 1897 roku, znacznie pogorszyło jego stan zdrowia. Tadeusz Natanson, wydawca francuskiego czasopisma artystycznego La Revue Blanche, pozostawił żywą charakterystykę malarza (opis z roku 1896): "Ciągłe podekscytowanie Renoira sprawia, iż jego chód staje się szybszy, plecy pochylają się i prostują, jego zdeformowane palce zmuszone są poruszać się, co czyni nerwowymi nieustanne ruchy jego wątłego ciała, na którym powiewają wiszące pogniecione ubrania. Jego twarz pełna zmarszczek, pokryta bruzdami jest wymizerowana, zasuszona, chropowata, przyprószona siwym zarostem. Kości policzkowe uwydatniły się, a oczy stały się świecące, pełne żaru i łagodne jednocześnie. Jego zręczne palce wciąż skubią i gładzą siwe wąsy i brodę... Chodzi tam i z powrotem. Siada, wstaje, potem znów siada, by znowu wstać (...) ciszę wypełnia swym szybkim sposobem mówienia- zawsze znajduje sposób, by z nową pasją opowiadać o malarstwie.Mimochodem śmieje się z żartów, bawią go anegdoty, wytyka śmieszne sytuacje, wpada w oburzenie, zaczyna protestować, by potem znowu stać się osiemnastowiecznym artystą."

W końcowym okresie twórczości Renoira życie rodzinne stanowiło dla artysty istotną inspiracje. Powstały wówczas obrazy przedstawiające dzieci, do których często pozowali synowie malarza Matka z dzieckiem, 1895 r.; Gabrielle i Jean, 1895 r.; Jean, 1900 r.). W 1901 r., kiedy Renoir miał sześćdziesiąt lat, urodził się jego najmłodszy syn Claude, zwany Coco. Artysta, który patrząc na synka, miał "maślane oczy" (jak mówił), namalował go w ramionach służącej Renee.  Renoir spędził ostatnie dwadzieścia lat życia, bardzo cierpiąc i będąc świadomym ciągłego zagrożenia całkowitym paraliżem, który oznaczałby koniec pracy. Od 1912 roku był przykuty do fotela, lecz nie przestał malować. "Trzeba będzie do tego przywyknąć, że w przyszłym roku będę czuł się gorzej i tak będzie dalej" - mawiał. Alinę Renoir czuwała nad wszystkimi domowymi sprawami i ułatwiała artyście pracę w atelier: czyściła jego paletę, myła pędzle i usuwała farbę z niezadowalających go fragmentów płótna. Własnoręcznie układała kwiaty w ładnych, ceramicznych dzbanach. "Kiedy moja żona ułoży bukiet - mówił Renoir - nie pozostaje mi nic innego jak siąść i malować". Czułość i miłość żony pomogły artyście zachować wolę życia i chęć do pracy, kiedy wydawało się, że choroba pozbawiła go możliwości tworzenia. W 1914 roku wybuchła I wojna światowa i dwaj synowie artysty ruszyli na front. W następnym roku zmarła Aline. Kiedy Pierre i Jean ranni powrócili z wojny, Renoir nadal pracował, choć z dnia na dzień stawało się to coraz trudniejsze.

 

Prace rzeżbiarskie

 

"Wszystko jest w życiu przypadkiem, i gdy Vollard zaczął mi mówić o rzeźbie, posłałem go do diabła" wyznał Renoir. Jednak w 1913 roku, zaintrygowany nowym wyzwaniem, uległ natarczywym prośbom przyjaciela i zaczął rzeźbić. Pracował w glinie. Zgłębiał tę obcą technikę, dla której Richard Guino, pomocnik francuskiego rzeźbiarza Aristide'a Maillola (1861-1944), użyczał mu swych rąk, nanosząc poprawki według wskazówek malarza. Renoir kazał w ogrodzie zbudować piec, by w nim wypalać gliniane rzeźby. W związku z własnym oswajaniem się z nową dziedziną sztuki uczył najmłodszego syna różnych technik ceramicznych; znajdował także przyjemność w zdobieniu wypalonych talerzy i dzbanów. Vollard był dumny z efektów swojej sugestii. Wspominał: "Widzę jeszcze malarza pod oliwkami w ogrodzie przed posągiem, który pomału nabiera kształtu. Renoir, trzymając w ręce długi pręt, klepał glinę, wskazując modelarzowi odpowiednie proporcje. Widzi pan, Vollard, to tak, jakbym miał rękę na końcu tego pręta. " Zeby robota była dobrze wykonana, nie należy stać zbyt blisko. Tkwiąc nosem w glinie, jak można zdawać sobie sprawę z tego, co się robi?". Rzeźby Renoira to w większości masywne akty kobiece wykonywane według jego szkiców. Obawa przed ich powielaniem, do czego wyłączne prawo zastrzegł sobie Vollard, przerwała współpracę z Guino. Zastąpił go Louis Morel, przybyły w tym celu z Essoyes do Cagnes

 

Wieczny optymista

U schyłku życia Renoir, patrząc wstecz na przebytą drogę artystyczną, powiedział: "Malarstwo nie jest marzeniem. To przede wszystkim rzemiosło i należy je wykonywać tak, jak je wykonuje dobry robotnik (...)". Mimo cierpienia stary, schorowany artysta wciąż malował, powstawały wspaniałe akty o ciepłej kolorystyce i tchnące świeżością bukiety ogrodowych kwiatów. Chociaż nie mógł już utrzymać palety - leżała na kolanach - a pędzle przywiązywano do przegubu jego ręki, był pogodny i pogodzony z losem. Wprawdzie nie mógł już wędrować po polach i jak dawniej poszukiwać pięknych plenerów, jednak ograniczony fizyczną niemocą nie poddawał się. Modelki pozowały mu niedaleko pracowni, na otwartej przestrzeni. Z ogrodu znoszono do atelier naręcza kwiatów, których urok oddawał po mistrzowsku barwami pełnymi słonecznego światła. Tuż przed śmiercią namalował bukiet anemonów właśnie przyniesionych z ogrodu. Zmarł 3 grudnia 1919 roku, w chwili, gdy jego obraz z 1872 roku przedstawiający paryski Pont-Neuf osiągnął zawrotną cenę dziewięćdziesięciu tysięcy franków. Nie lubił słowa "artysta", wolał, żeby nazywano go malarzem. Charakterystyczne powiedzenia Renoira odzwierciedlają jego wrodzoną skromność i brak afektacji we wszystkim, co dotyczyło jego sztuki. "Żyję, zabawiając się w ten sposób, że nakładam farbę na płótno" - mawiał. Renoir żył dość długo, byt też bardzo pracowity, dlatego jego dorobek artystyczny jest imponujący: przez ponad sześćdziesiąt lat stworzył około sześciu tysięcy obrazów.

 

 

 

renoir monet

 

 

 

 

renoir monet

 

 

 

:; Strona główna :: Biografia :: Galeria obrazów :: Linki :: Mapa strony ::
Copyrigh (C)Artist Community. All right reserved.