LA GRENOUILLERE, olej na płótnie,66x86
vm 1869 r., Nationalmuscum, Sztokholm
W 1869 roku Renoir
często malował z Claude'em Monetem.
W ciepłych miesiącach ich ulubionym miejscem spotkań i pracy była
jedna z wysepek na Sekwanie w miejscowości Chatou,
która stanowiła cel podmiejskich wycieczek paryżan. Nad zatoką Sekwany,
kąpieliskiem zwanym La Grenouillere
(Żabim Stawem), znajdowała się mała ) przytulna, zbudowana na promie
restauracja o tej samej nazwie, połączona malowniczymi mostkami
z wysepką i brzegiem. W stworzonych przez obu malarzy kilku wersjach
La Grenouillere można zauważyć różnice
w podejściu do tego tematu. Okolica zapewniała wszystko, czego poszukiwał
niestrudzony "badacz" pleneru Claude Monet
- słoneczne światło; wodę z jej falowaniem, refleksami i odbiciami;
wiatr znad rzeki kołyszący liście, nieustannie zmieniające grę cieni
na brzegach i wodzie; ruch barwnego )dświętnie ubranego tłumu. Towarzyski
Renoir nieco więcej uwagi poświęcał
sylwetkom ludzkim, kolorowym parasolkom i sukniom kobiet. Starał
się oddać radosny, beztroski nastrój panujący tu w świąteczne dni.Renoir
na płótnie łączył barwy nakładane drobnymi pociągnięciami pędzla,
jego obrazy cechowało większe bogactwo kolorów i mistrzostwo ukazania
gry świateł. Natomiast Monet separował
dotknięcia pędzla, przykładał mniejszą wagę do postaci, gdyż ważniejszy
był dla niego szerszy widok, poruszone wiatrem drzewa połyskliwe
fale rzeki. Według słów syna Renoira w La
Grenouillere artysta poznał znakomitego nowelistę, jednego
z najwybitniejszych twórców naturalizmu w literaturze francuskiej,
Guyie Maupassanta (1850-1893).
Obaj odnosili się do siebie z sympatią. Renoir mówił o pisarzu:
"On wszystko widzi w czarnych barwach!". Maupassant zaś
wypowiadał się o malarzu: "On nosi różowe okulary!". W
jednym ze swych opowiadań, pełnym goryczy i sarkazmu, pisarz przedstawił
La Grenouillere jako miejsce, gdzie przyzwoitość sąsiaduje z rozpustą.
Według Renoira było to miejsce pełne lekkiej, czystej paryskiej
wesołości.